środa, 23 kwietnia 2014

Pióro, kartka


Mało czasu do matury, ale kto by się tam przejmował... No ja z pewnością nie. Wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że można być tak idealnie spokojną na dwa tygodnie przed maturą. Ale jestem, jestem, wiele spraw to tylko kwestia wiary w siebie, a tej mi ostatnio nie brakuje. Trochę boję się przyszłości, martwi mnie, że skoro teraz jest tak cudownie, to później... Szukanie dziury w całym? Może. W każdym razie boję się tylko trochę.
Pióro i biała kartka... Jak to mnie uspokaja. To tylko litery są niepokojące, tylko słowa. Ale trzeba pisać, tworzyć, żeby nie stoczyć się z tej wysokiej góry, na której jestem odkąd dowiedziałam się, że przeszłam olimpiadę i że opublikują moje opowiadanie. Opublikują moje opowiadanie! Coś wspaniałego. Jeszcze niech tylko mnie przyjmą do wolontariatu na festiwalu filmowym i powiem, że ten rok to właściwie bardzo dobry rok :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz