Uf, nareszcie. Jestem na dobrej drodze do skończenia z mało przyjemnymi rzeczami i do zajęcia się czymś ciekawszym. Mam na myśli m. in. zgłębianie twórczości Bergmana, pisanie opowiadań, naukę języków... Tak, to lato musi być wyjątkowe, musi być nawet lepsze od poprzedniego ( a że tamto było cudowne trzeba się będzie wyjątkowo postarać :-) ) Poza tym to najdłuższe wakacje w życiu, więc szkoda by je było spędzić byle jak. Jak na razie mam plany na dwa tygodnie sierpnia. Zostaje caaaaaaała reszta wakacji, na którą mam milion pomysłów, które trzeba by w końcu zweryfikować z rzeczywistością i stanem portfela... Hm, właściwie to raczej mogę być pewna co do malin. Mam nadzieję, że nie będzie żadnej klęski żywiołowej i obrodzą ;-) Przy dobrym tempie jestem w stanie zarobić ok. 100 zł dziennie, a to już coś.
Jutro nowy dzień.
Jutro nowy dzień.
Jutro nowy dzień!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz